Na stronie używamy plików cookie, pozostając na niej wyrażasz zgodnę na ich stosowanie. Więcej możesz przeczytać tutaj



Na forum bez przerwy przewija się wątek wzmacniania odporności. Odpowiadanie kilka razy tygodniowo na takie samo pytanie jest męczące, dlatego też postanowiłem stworzyć oddzielną witrynę, gdzie w miarę szczegółowo omówię poszczególne zagadnienia.

Odporność jest niezwykle ważna. Nie tylko zabezpiecza ona przed banalnymi schorzeniami, takimi jak grypa czy przeziębienie (swoją drogą "banalna" grypa zabija nawet kilkaset tysięcy osób rocznie). Na każdym kroku czają się poważniejsze choroby zakaźne, takie jak borelioza, zapalenie płuc czy odmiedniczkowe zapalenie nerek. Silny system obronny jest tym, co odróżnia zakażenie odkleszczowe tak lekkie, że niezauważone przechodzi bez antybiotyków od na tyle ciężkiego, że człowiek zostaje po nim inwalidą. W podobny sposób wyznaczana jest granica między żółtaczką w pełni wyleczoną a taką, która zabija latami. Gdyby przeliczyć ile dni w roku niektórzy ludzie mają zmarnowanych, bo przewlekłe zapalenie zatok nie pozwala im cieszyć się życiem, sumarycznie wyszłoby wiele, wiele lat.

Co jest dużo ważniejsze, a z czego mało kto zdaje sobie sprawę, to wpływ naszego układu obronnego na choroby nowotworowe. Przeprowadzono kiedyś eksperyment, w którym zbadano dwie grupy pacjentów. Obydwie były regularnie skanowne, tak aby wykryć nawet najdrobniejsze zaczątki choroby nowotworowej. Jedna z nich od razu była leczona, druga - dopiero wtedy, gdy rak był w stadium w którym zazwyczaj jest wykrywany i leczony. Co się okazało - ci drudzy żyli statystycznie dłużej. Białe krwinki niszczyły guzy w pierwszej fazie rozwoju na tyle często, że ryzyko powiązane z terapią było dla pacjenta większe, niż ryzyko powiązane z pozostawieniem spraw własnemu biegowi.

Statystyka schorzeń w których odporność jest obniżona bardzo mocno to potwierdza - chorzy na AIDS czy dostający leki po przeszczepach mają dużo wyższe ryzyko rozwoju raka, w przypadku niektórych nowotworów nawet kilkadziesiąt razy. Były nawet potwierdzone przypadku rozwoju tej choroby u osoby, która otrzymała przeszczep posiadający "zalążki" - dość głośny przypadek, gdy przeszczepiono nerki kogoś kilka lat wcześniej wyleczonego z czerniaka. Okazało się, że w tych nerkach pozostały drobne ogniska nowotworowe. Dopiero po przeszczepie, gdy nowi "właściciele" narządu otrzymali leki zbijające odporność, czerniak się rozwinął i zaczął zabijać. Jeden pacjent zmarł, drugiemu odstawiono leki - organizm zniszczył nerkę, ale też zniszczył czerniaka wraz ze wszystkimi przerzutami!

Na stronie są wypisane metody samoleczenia do samodzielnego stosowania bez konsultacji lekarskiej, będące tłumaczeniem anglojęzycznych porad lekarskich dotyczących ogólnych zasad przestrzegania zdrowia, bądź też opisem sukcesu jakie odnieśli pacjenci i dzielą się nim ze światem. Nikogo nie namawiamy do rezygnacji z oficjalnego leczenia. Porady opisane tutaj w żadnym wypadku nie próbują naśladować konsultacji czy diagnozy lekarskiej, żadną miarą nie są też poradą medyczną sensu stricto. Stosujesz się do nich na własną odpowiedzialność, gorąco też zachęcam do sprawdzania prawdziwości każdej informacji znalezionej w internecie oraz do pogłębiania swojej wiedzy.

Zapraszam do lektury i życzę powodzenia!